RKW Mazowsze
logo

RKWiW - Ostrów Mazowiecka 10 marzec 2017 Spotkanie z Radnymi Rady Mias

Ostrów Mazowiecka 10 marzec 2017 Spotkanie z Radnymi Rady Miasta.

 

10 marca br., w piątek po perturbacjach związanych z udostępnieniem sali ( pierwszym terminem był poniedziałek 6 marca br.) miało miejsca zorganizowane przez nasz Ostrowski Oddział Ruchu Kontroli i Władzy –RKWiW spotkanie mieszkańców Ostrowi Mazowieckiej z radnymi Rady Miasta.

Dlaczego staraliśmy się zorganizować i w końcu zorganizowaliśmy to spotkanie?

Powodów było wiele, wymienię tylko kilka:

 

1. Umożliwienie wyborcom i radnym wymiany poglądów na tematy ważne dla całego miasta.

Organizując to historyczne, (po raz pierwszy w historii samorządu w Ostrowi Maz.) Mieliśmy na uwadze jeden zasadniczy cel, a mianowicie umożliwienie wyborcom i radnym wymiany poglądów na tematy ważne dla całego miasta, daleko wykraczające poza budowy chodników i pomników.

W 27 letniej historii historii samorządu terytorialnego w Ostrowi Maz. nikt, żadna partia polityczna, żadna organizacja społeczna nawet nie próbowała spotykać się z mieszkańcami, rozmawiać o ważnych problemach miasta, powiatu, przekazać swoje stanowisko w jakiejkolwiek sprawie. Ich działalność de facto ogranicza się do głoszenia pustych, wyświechtanych haseł, żebrania o głosy, przekonywanie do siebie najróżniejszymi, często niegodnymi, a nawet pozaprawnymi metodami takimi jak np. zorganizowane kupowanie głosów, kupczenie stołkami, obiecywanie specjalnych względów itp., itd. Ożywiają się tuż przed wyborami. Wówczas nagle wykazują ogromną troskę o miasto i jego mieszkańców. Wystarczy poczytać ulotki. Dzień po wyborach i zalega czteroletnia cisza. Sklepy monopolowe zawsze, tuż przed wyborami, w czasie tzw. kampanii wyborczej odnotowują gwałtowny wzrost sprzedaży środków pozyskiwania wyborców, co potwierdzają sprzedawcy tychże podniet wyborczych. Po wyborach deklarowane nieco wcześniej gorące uczucie wybranych i (niewybranych również) do elektoratu gwałtownie słabnie i wyborca praktycznie nie ma możliwości zadania chociażby prostych pytań typu:, Co zrobiłeś/( zrobiłaś), za co brałeś/( brałaś) niemałe przecież pieniądze nasz „przedstawicielu” w organach władzy samorządowej. Tzw. suweren niestety coraz bardziej „dojrzewa” i w większości ma w głębokim poważaniu to, co się dzieje wokół, o ile to nie dotyczy bezpośrednio jego posesji, czy ulicy. Wówczas, co bardziej świadomi wyborcy budzą się i czasami nawet głośniej zaprotestują, tak jak to uczynili niedawno mieszkańcy ulic Podstoczysko i Kilińskiego.

Poszczególni radni widząc, że wyborcy, (czyli suweren) szczególnie sobie cenią to, co dany kandydat wokół jego posesji zrobił, a więc chodniczek, parking, remoncik nawierzchni ulicy, którą się porusza samochodem – zabiegają jak potrafią o przychylność burmistrza, aby te postulaty uwzględnił w planowanym budżecie. Mogą wtedy zabłysnąć, pochwalić się przed wyborcami swojego okręgu osiągnieciem i zadośćuczynieniem ich postulatom. Dumnie może powiedzieć; podczas kampanii wyborczej widzicie wywalczyłem to dla was, to dzięki mojej aktywności macie ten chodnik, to ja spowodowałem, że macie parking, to ja, to ja …. Nie ma nic za darmo. W zamian za obietnice wstawienia do budżetu wykonania chodniczka, uliczki ci waleczni radni później bezkrytycznie wspierają burmistrza we wszystkich daleko poważniejszych sprawach. Jeżeli dodamy do tego jeszcze fakt, że wielu radnych ma zatrudnionych w podległych Burmistrzowi jednostkach organizacyjnych, spółkach miejskich czy w samym Ratuszu członków rodzin to burmistrz ma większość, czyli zbudował koalicję, nazwał ją co oczywiste - koalicją rozsądku, lub jeszcze bardzie politycznie – koalicją zdrowego rozsądku i może ogłosić i poczuć się politykiem, Można wymienić radnych, którzy sami pracują w w Spółce, której właścicielem w 100% jest Burmistrz miasta. Czy radny, który ma wygodny stołek w spółce miasta o cokolwiek zapyta? Nie, to oczywiste i stąd mamy takich radnych, którzy nie wydali z siebie głosu od ponad 20 lat i dalej rajcują. Nie musze dodawać zawsze głosują z wolą aktualnie panujących. Dlaczego wyborcy ( suweren) wybierają taki typ swojego przedstawiciela, to temat na inną bajkę.

Niewielu wyborców wie jak ich wybraniec - radny głosował za fundamentalnymi sprawami dotyczącymi rozwoju miasta, za kierunkami inwestowania naszych pieniędzy, za budżetem, za propozycjami podwyżek cen, za absolutorium dla burmistrza, za sprzedażą majątku miasta, za racjonalną gospodarką naszymi miejskimi zasobami. Inną sprawą jest czy wyborcy chcą wiedzieć, czy – i to jest szczególnie ważne- wykazują jakiekolwiek zainteresowanie tymi sprawami.

Niestety, samorząd karłowacieje, koroduje, schodzi na psy, a jego szczytne idee są deptane na każdym kroku. Krótko mówiąc: „NIE O TAKE POLSKIE” chodziło twórcom Samorządu Terytorialnego i nie takie są oczekiwania społeczeństwa. Istnieje pilna potrzeba odwrócenia kierunku destrukcji i gnicia idei społeczeństwa obywatelskiego. Nietrudno zauważyć, że coraz mniej mieszkańców interesuje się problemami miasta, powiatu. Pogłębia się stary podział ONI – w domyśle władza i MY – w domyśle reszta. Wypisz wymaluj podział jak w PRL., Co zrobić? Czy już jest po przysłowiowej herbacie? Decydując się na działanie w Stowarzyszeniu RKWiW staramy się tłumaczyć, organizować spotkania z ciekawymi postaciami naszego życia publicznego. Wierzymy, chcemy wierzyć, ze nasza działalność, nasz czas, nasze pieniądze, chociaż odrobinkę powstrzymają ten proces destrukcji podstaw samorządu. Staramy się przekonywać mieszkańców, że cos od nich jednak zależy.

Spotykamy się jak widać z oporem. Burmistrz zarzucił mi, że się nam, ( np. Burmistrz), że uprawiamy politykę. W naszym ostrowskim społeczeństwie ceni się postawę milczka, obojętniaka. Obecny Burmistrz i jego ekipa nie wypowiadali się w czasie szkodliwej dla miasta kadencji poprzedniego burmistrza. Siedzieli jak mysz pod miotłą. Ta strategia w Ostrowi okazała się skuteczna. Identycznie rzecz się miała we wcześniejszych wyborach. Czekali 4 lata, nie działali otwarcie i na białym koniu wjeżdżali do Ratusza. Wniosek dla przyszłych zbawców Ostrowi – nie wychylać się

A nawet, jeśli tym w tym złego. Niebezpieczne to podejście, bo aktywność społeczeństwa zostaje pobudzona tylko na kilka dni przed wyborami i dla wielu mieszkańców jest to festiwal kolorowych plakatów i banerów mało mający wspólnego z realiami. Wystarczy chociażby poczytać ulotkę obecnego Burmistrza i porównać jego hasełka z dotychczasowymi „dokonaniami”.

 

2. Podsumowanie ponad połowy kadencji.

Minęło dwa lata samorządu tej kadencji i należałoby zapytać, co zrobiono, dlaczego zrobiono to a nie zrobiono tamtego. To spotkanie miało za zadanie umożliwić publiczne podsumowanie tych 28 miesięcy rządów obecnego układu.

 

3. Wyjaśnienie wątpliwości związanych z działaniami władz.

Mieliśmy nadzieję, że w czasie spotkania będziemy mogli wyjaśnić, kilka ważnych dla miasta spraw takich jak:

- zatrucia środowiska odpadami po działalności byłej nasycalni podkładów kolejowych i związanym z tym poważnym zagrożeniem ujęć wody pitnej dla miasta

- braku skutecznych działań burmistrza w sprawie likwidacji węzła Lubiejewska w związku z  budową trasy S8

- budowy tzw. Muzeum Rodziny Pileckich

- remontu za ogromne środki sali kinowej w starym budynku niebędącym własnością miasta,

- zaniechania zaprojektowanego ( kosztowny projekt) Centrum za Stawem( biblioteka, Dom Kultury, Amfiteatr)

- racjonalności budowy krytego lodowiska przy ul. Trębickiego

- przekształceń terenów należących do Spółdzielni Mieszkaniowych

- porządku w mieście

- perspektyw rozwoju miasta

- podwyżek cen opłat komunalnych ( śmieci, woda, podatki)

- kierunków inwestowania w mieście

- celowości inwestycji już realizowanych przez burmistrza

- kosztów administracji

Itd., itd., itd.

Jak widać uzbierało się wiele spraw związanych z funkcjonowaniem miasta. Wiele decyzji Burmistrza budzi kontrowersje, a nawet sprzeciw. Niewkluczone, że burmistrz działa racjonalnie, ale dlaczego unika pytań i nie prowadzi „polityki informacyjnej nawet w odniesieniu do radnych? Należy – naszym zdaniem, zdaniem RKWiW -te sprawy wyjaśniać i to w interesie wszystkich stron. Przejrzystość, transparentność działań to fundamentalna zasad, która powinni kierować się przede wszystkim włodarze miasta. Szczególnie dotyczy to teraźniejszości, a więc okresu tzw. „dobrej zmiany”. Przypomnę, że organizowaliśmy wcześniej wiele spotkań m.in. spotkania poświęcone sprawie nasycalni, przebiegu trasy S8( likwidacja węzła Lubiejewska), perspektyw rozwoju miasta z uwzględnieniem ludzi młodych. Na żadnym spotkaniu organizowanym przez RKWiW nie było Burmistrza i radnych stale go wspierających. Przypadek? Na spotkanie w sprawach nasycali, likwidacji węzła Lubiejewska ostatnie z 7 listopada 2016 tylko siedmioro radnych zechciało przybyć. Byli to Stanisław Dylewski, Jacek Wilczyński, Jerzy Pawluczuk, Krzysztof Laska, Tadeusz Malec , Anna Krajewska-Polak i przewodniczący Zbigniew Krych. Większości radnych jednak nie było…Nie było jak zwykle obecnego radnego, a w ubiegłej kadencji burmistrza Władysława Krzyżanowskiego. Bali się wyborców? A może postanowili nie narażać swojej godności i dumy i odpowiadać na być może trudne pytania, na które musieliby udzielać odpowiedzi? Zastanawiające jest to, że na spotkaniach organizowanych przez RKWiW nie biorą udziału radni, którzy wspierają obecny układ, którzy o nic nie pytają i głosują regularnie za tym co zaserwuje im  władzą. W odróżnieniu od nich ci radni, którzy ośmielają się pytać zostali ochrzczeni mianem opozycji. Ot, „normalność szczególna”- jako żywo przypominającą „normalność” w PRL, z ta różnicą, że pytający jeszcze nie znikają.

 

 

Jak było?

Filmową relacje z tego spotkania możecie Państwo obejrzeć na tej stronie. Warto zwrócić uwagę, że radni w obecności Burmistrza Miasta zgodnie potwierdzili, że Burmistrz Ostrowi Mazowieckiej nie konsultuje z nimi projektów inwestycyjnych, nie przekazuje im założeń, biznesplanów, uzasadnień projektów, przewidywanych skutków finansowych i ocenili, że współpracy praktycznie nie ma.

Na zakończenie zamieszczam dwie listy: listę radnych obecnych, a bezpośrednio pod nią lista radnych, którzy nie zaszczycili i po raz kolejny zlekceważyli nie tylko nasze Stowarzyszenia RKWiW, ale i mieszkańców Ostrowi Mazowieckiej. Warto zauważyć, że na Sali nie było oprócz radnych wymienionych niżej, także byłych burmistrzów, którym jeszcze nie tak dawno wyjątkowo zależało na wszystkim, co związane jest z miastem i jego mieszkańcami Nie przybyli także przedstawiciele partii politycznych PO, PSL, PiS ( z wyjątkiem Przewodniczącego Rady, Burmistrza i jego Zastępcy), SLD, organizacji społecznych takich jak „Solidarność”, Towarzystwo Miłośników Ziemi Ostrowskiej, Związku Piłsudczyków, Klubów Gazety Polskiej i wielu innych, którym statutowo podobno zależy na dialogu i pomyślności miasta. Argument, że nie wiedzieli odpada, bowiem ogłoszenia o spotkaniu na 10 dni przed publikowane były w Internecie (dziękujemy portalom internetowym OPI, Ostrów Maz24.p l!), a na wszystkich słupach ogłoszeniowych widniały ogłoszenia o spotkaniu z radnymi. Obawy – jak podkreślało kilku uczestników spotkania – przed Burmistrzem i jego czujnym spojrzeniem? Nie było rozkazu, czy niewłaściwi organizatorzy? Innych niż ci niewłaściwi jakoś nie widać.

Zakończę  może wyświechtanym już, ale zawsze na czasie cytatem z „Monachomachii”"

„Prawdziwa cnota krytyk się nie boi…”

i  polecam szczególnie zawsze aktualną  piosenkę śp. Wojciecha Młynarskiego z Kabaretu "Dudek": ”Wy wójta się nie bójta!”.

 

P.S. Uczestnicy pytali także o krążące w przestrzeni publicznej nagrania z kompromitującymi nagraniami Burmistrza i prominentnych przedstawicieli powiatowych struktur PiS dotyczące rzekomej korupcji wyborczej w ostatniej kampanii samorzadowej. Obecny na Sali Burmistrz nie zabrał głosu w tej sprawie.

 

RADNI OBECNI NA SPOTKANIU:

Zbigniew Krych

Jolanta Kwiatkowska

Krzysztof Laska

Mieczysław Równy

Alina Rytelewska

Tadeusz Malec

Jerzy Pawluczuk

Stanisław Dylewski

Edward Podbielski

Jacek Wilczyński

 

PO RAZ KOLEJNY NIE ZASZCZYCILI NAS SWOJA OBECNOŚCIA RADNI:

Władysław Krzyżanowski

Małgorzata Bartkiewicz

Beata Herman

Bogusław Konrad

Mirosław Pędzich

Robert Krajewski

Jacek Golanko

Roman Świedziński

Mariusz Kwiatkowski

Anna Krajewska-Polak

Andrzej Pęksa

 

W imieniu Ostrowskiego Oddziału Ruchu Kontroli Wyborów i Władzy dziękuję wszystkim uczestnikom tego spotkania, w tym 10 radnym, którzy rozumiejąc swoje obowiązki nie bali się rozmów z wyborcami.

Andrzej Morawski - Przewodniczący Oddziału

Powiat - Gmina: